Od szałasu do sukcesu, czyli nabiał od szczęśliwych kóz .

     Dodano: 23-02-2016      Autor: StowarzyszeniePolskaEkologia

Skończył się właśnie rok kozy ( według kalendarza chińskiego) może warto zwrócić uwagę na produkty, które ostatnio mocno zyskują na popularności – to mleko kozie i tworzone na jego bazie sery i inne wyroby mleczne. I to nie tylko na świecie, ale także w Polsce. Wprawdzie szacowana wielkość produkcji koziego mleka w naszym kraju to zaledwie 20 tys. ton, to jednak dynamika wzrostu udoju tego cennego płynu napaja optymizmem. Francuzi chwalą się faktem, że mają 100 gatunków sera koziego i serów mieszanych z częściowym wykorzystaniem mleka owczego i krowiego, ale jak podają nasi specjaliści z branży produkujemy ok. 40 gatunków.

 

Nie trudno dziś spotkać nabiał z mleka koziego - także ten ekologiczny. W Ekologicznym Gospodarstwie „Figa” w Mszanie wytwarza się prostymi metodami tradycyjny ser kozi wołoski naturalny oraz wędzony. Ponadto 14 innych ekologicznych rodzajów (10 z nich zostało wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych). Wszystkie o oryginalnym, pełnym mlecznym smaku, uzyskanym dzięki użyciu niepasteryzowanego mleka oraz wykorzystaniu starych receptur. Powstaje tu także EKO masło i śmietana.

 

Wg ostatnich badań już 7500 lat temu na Kujawach produkowano serWe wschodnich Karpatach pasterski lud Wołochów wytwarzał kozie sery od  XV w. Później edukację serową w Polsce roznosili imigranci z Holandii, Niemiec i Szwajcarii.

 

 Gospodarstwo Ekologiczne „Figa” -  rodzinna firma prowadzona już 20 lat przez Waldemara, Tomasza i Wawrzyńca Maziejuków, należąca do Stowarzyszenia „Polska Ekologia” dysponuje 130 hektarami terenów wypasowych na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów, obszarem zaliczanym do najczystszych przyrodniczo miejsc w Polsce. Mleko od stada 300 szczęśliwych kóz, jest przerabiane z wielką atencją na miejscu:

– „Dla nas kozie sery to życie –mówi Wawrzyniec Maziejuk. – Nie tylko dlatego, że lubimy je jeść. My lubimy je robić. Kozy to wspaniałe stworzonka, a produkując sery kozie, pomagamy także ludziom ze skazą białkową. Tego smaku i charakteru nie da się opisać żadnymi słowami” – ciągnie swoją opowieść. – „Obojętnie, czy będzie to bryndza, która według mnie jest królową serów, czy ser farmerski, fantastycznie komponujący się z czerwonym winem, czy w końcu twarożek, który podlany sorbetem malinowym dostarcza wrażeń wprost obłędnych. Dla mnie najważniejsze jednak jest to, że amatorzy sera koziego to wspaniali ludzie, ciekawi świata, mający wiele ciekawego do powiedzenia. Tworzymy wcale niemałą rodzinę i rozumiemy się bez słów” – puentuje.    

 

Nie bez racji naukowcy zaliczają kozi nabiał do żywności funkcjonalnej.  Ma on wysokie notowania ze względu na  walory odżywcze: łatwo przyswajalne białka  zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy, których ludzki organizm sam nie wytwarza. Do tego trzeba uwzględnić zawartość witamin A, D, E, C, B - także B 13 ( kwas orotowy wpływający na krążenie, usprawniający  pamięć i koncentrację);  dużo soli mineralnych, fosforu, wapnia, potasu, łatwo przyswajalnego żelaza, witamin i kwasu foliowego. Polecany jest pacjentom ze skazą białkową i  nie tolerującym laktozy zawartej w krowim mleku. Wielu konsumentów ceni go m.in. za to, że jest lekko strawny. Chodzi o to, iż kozi tłuszcz jest lepiej zemulgowany i co za tym idzie – łatwiej trawiony. A zawartość kwasu kaprylowego  poprawia nastrój oraz zwiększa odporność organizmu.

 

  Ręcznie wytwarzane sery otrzymały miano serów zagrodowych,  a liczbę małych i większych serowarni szacuje się na 600 – 1000. Tylko część z nich uzyskała certyfikaty ekologicznej produkcji. Do tej elity zaliczana jest ww. „Figa”. Jej wyroby są znane nie tylko w Polsce, m.in. wielokrotnie częstowała gości Międzynarodowych Targów  BIOFACH w Norymberdze czy USA oraz Targów  SIAL Canada w Toronto, w kraju będącym vice liderem w produkcji mleka koziego!

 

Wyroby kozie (szczególnie te ekologiczne) awansowały do poziomu półki z produktami luksusowymi, także z racji wyszukanych zastosowań kulinarnych:

„Wpływ na większe zainteresowanie tymi produktami wynika z różnych programów telewizyjnych o tematyce np. kulinarnej, czy ekologicznej, a także z tego, że coraz więcej ludzi podróżuje po świecie, po Europie i poznaje tam nowe smaki” – uważa  Wawrzyniec  Maziejuk.

 

Znając kreatywność naszych serowarów można mieć nadzieję, że jeszcze wzrośnie zainteresowanie wyrobami kozimi zwłaszcza ekologicznymi , z dużą pomocą innowacyjnych szefów kuchni.

Komentarze

Ten post nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj swój komentarz